Istotny przełom, w leczeniu raka, i najcięższych chorób.

Źródło: www.monitor-polski.pl/cudowny-lek-naltrekson-adepend/.

Na podstawie, powyższego źródła, opracował lekarz, Jan Pokrywka. Kłodzko, lipiec 2013.We współczesnej, zachodniej medycynie, widzimy dramatyczny rozdźwięk, pomiedzy możliwościami diagnostycznymi, a możliwościami terapeutycznymi.

Dzięki rozwojowi technologii i miniaturyzacji, w niektórych działach medycyny, dokonał się fascynujący postęp. Dotyczy to, intensywnej opieki medycznej, resuscytacji, traumatologii, i dyscyplin chirurgicznych, okulistyki, stomatologii, i chirurgii plastycznej.

W tych zakresach, trzeba oddać należny honor, medycynie współczesnej, co niniejszym czynimy. Tu zmiany na dobre, są często szokujące, ratując życie wielu ludziom, i pomagając im w ich cierpieniach, w sposób zaskakująco skuteczny, w porównaniu z okresem, choćby 50 lat wcześniej.

Nic istotnego, jednak z tego nie wynika, dla przeciętnego cierpiącego na choroby przewlekłe, że w diagnostyce chorób, stale dokonuje się, coraz szybszy postęp.

Gorzej, ludzie, mniej wnikliwie przyglądający się medycynie, mylą ten postęp, z możliwościami leczenia większości chorób, i w związku z tym odnoszą mylne wrażenie, że w terapiach, jest podobnie.

Co z tego, że wykształcony lekarz, zachodniej medycyny, z zadziwiającą precyzją zdiagnozuje tysiące chorób, o których, nawet przeciętny lekarz nie słyszał, nie mówiąc już nawet o pacjencie. Bo gdy następnie, przychodzi do etapu leczenia, to pozostaje nadal jedynie, w zasadzie, prymitywna, stara aspiryna, lub jej nowoczesne pochodne, penicylina, lub jej pochodne, i hormony sterydowe, lub ich pochodne.

Osoby zafascynowane postępem w diagnostyce medycznej, boleśnie się przekonują, że ta cała diagnostyka, to zwykła, przereklamowana, lipa, gdy przychodzi u nich, do leczenia, nawet banalnych zachorowań.

Okazuje się, że współczesna medycyna, jest dziecinnie bezradna, w bardzo wielu obszarach terapii, a w szczególności, w chorobach przewlekłych.

Najbardziej jest to widoczne, w najcięższych zachorowaniach: w nowotworach, chorobach zwyrodnieniowych, i w zaburzeniach odporności, czyli w tak zwanych, immunopatiach, takich jak stwardnienie rozsiane, parkinsonizm, itp.

W terapii chorób, były w ostatnich stu latach, w zasadzie dwa liczące się przełomy. Pierwszy to odkrycie penicyliny, i dalszych antybiotyków, oraz drugi, odkrycie, i wdrożenie hormonów sterydowych.

Potem jednak długo, długo, nic, i dopiero w ostatnich latach, pojawiło się, podobnie wielkie odkrycie. Odkrycie to dokonali spostrzegawczy lekarze, opiekujący się narkomanami i alkoholikami. Odkryciem tym jest zastosowanie w małych dawkach, leku o nazwie, Naltrekson.

Wszystko wskazuje na to, że odkrycie to, diametralnie zmieni współczesną medycynę, jeszcze bardziej, niż wielkie odkrycie penicyliny.

Odkrycia tego, niestety nie odtrąbiają w mediach, wielkie bogate korporacje farmaceutyczne, tak zwana, "wielka farmacja", bo nie realizuje to ich głównego, wielkiego planu, leczenia nieustającego, gdzie jedno leczenie, wytwarza po chwili, zapotrzebowanie na leczenie drugie, potem trzecie, i tak bez końca, aż do przedwczesnej śmierci, w cierpieniach i bulach.

Wokół tego odkrycia panuje zaskakująca cisza. Szeregowi lekarze, mają jak dotychczas, prane mózgi przez firmy farmaceutyczne wciskające im coraz to nowe-stare leki, tylko pod inną nazwą i inną, w domyśle wyższą ceną.

Tymczasem, jedynie na internetowych forach, aż kipi, od dyskusji na ten temat, gdzie dyskutują sami chorzy, z pomocą tylko nielicznych, prawdziwych lekarzy, towarzyszą swoim chorym, służąc im swoim doświadczeniem, i radami.

Tylko ci, prawdziwi lekarze, rzeczywiście wypełniają swoją misję, służąc wzmacnianiu zdrowia swoich podopiecznych, w przeciwieństwie do większościowej reszty, tak zwanych, w cudzysłowie "lekarzy", a wykonujących w rzeczywistości zawód, pomocników, dla sprzedawców farmaceutyków.

Rzecz ma się podobnie z zawodem aptekarza, gdzie obecnie obowiązujący totalitarny system, w bezwzględnej większości, przekształcił tych, w przeszłości, oddanych swojemu posłannictwu ludzi, w zwykłych sprzedawców gotowych leków, w dodatku, bezprawnie szpiegujących swoich kontrachentów, na rzecz wielkiej farmacji.

L D N, (Low Dose Naltrexone, Naltrekson o niskich dawkach), stosowany jest już, przez wiele tysięcy ludzi, w bezwzględnej większości, z bardzo dobrym skutkiem.

Dostępne relacje pacjentów na ten temat, w zdecydowanej większości są bardzo optymistyczne, szczególnie dla pacjentów, ze stwardnieniem rozsianym.

Pierwsze naukowe badania leku, na większą skalę, miały miejsce dopiero w 2007 roku - w przypadku choroby krona, i potwierdziły dobre jego działanie. Kolejne testy potwierdziły jego korzystny wpływ, szczególnie w kombinacji z kwasem alfaliponowym, oraz z Witaminą D, jak również, w kombinacji z DL Fenylalaniną, w przypadku innych chorób.

Niemniej naltrekson, jest tu środkiem kluczowym.

Naltrekson w małych dawkach, w cudzysłowie, oszukuje mózg blokując receptory endorfinowe, i w cudzysłowie mózg „myśli” że nie ma zupełnie endorfin, zatem produkuje ich, od dwóch, aż do pięciu razy więcej, niż bez naltreksonu. Jest to punktem wyjściowym do samoistnego wyzdrowienia.

W Polsce, Naltrekson, sprzedawany jest pod nazwą: Adepend, i dostępny jest na zwykłą receptę, niemniej nie jest dostępny, w dawkach małych, a jedynie w dużych, nie nadających się do leczenia w niskich dawkach, a więc dla, L D N, gdyż wymaga to dość precyzyjnego podzielenia jednej tabletki na prawie 20 równych części. W warunkach domowych, jest to operacja, przekraczająca precyzją, zwykłe możliwości.

Jednak jeżeli Ty, lub ktoś z Twoich bliskich, cierpi na którąś z poniżej wymienionych chorób, przeczytaj uważnie ten wątek, a z wielkim prawdopodobieństwem, pomożesz sobie, lub bliskiej Ci osobie.

Lista chorób jakie skutecznie leczy Adepend, (Naltrexon):

1. Autoimmunologiczny zespół niedoczynności wielogruczołowej typu pierwszego.

2. Choroba Alzheimera.

3. Choroba Behceta, (zapalenie naczyń układowe).

4. Choroba Leśniewskiego-krona.

5. Choroba Parkinsona.

6. Choroba trzewna, (celiakia).

7. Depresja.

8. Encefalopatia mialgiczna.

9. Fibromialgia.

10. Gruczolistość, (endometrioza).

11. Łuszczyca.

12. Niektóre postacie raka, (poniżej opis),

13. Niepłodność.

14. Nieswoiste zapalenie jelit, zgodne z mysim modelem tej choroby.

15. Nosicielstwo wirusa HIV, zespół nabytego niedoboru odporności, (AIDS).

16. Pemfigoid, (autoimmunologiczne choroby pęcherzowe).

17. Przewlekła, obturacyjna choroba płuc.

18. Reumatoidalne zapalenie stawów, (RZS).

19. Sarkoidoza.

20. Spektrum zaburzeń autystycznych.

21. Stwardnienie pierwotne boczne.

22. Stwardnienie rozsiane.

23. Stwardnienie zanikowe boczne.

24. Toczeń rumieniowaty układowy.

25. Twardzina skóry.

26. Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.

27. Zaburzenia efektywne dwubiegunowe.

28. Zapalenie okrężnicy wrzodziejące.

29. Zapalenie rdzenia poprzeczne.

30. Zespół bólu wielomięśniowego.

31. Zespół chronicznego zmęczenia.

32. Zespół CREST.

33. Zespół nadwrażliwego jelita.

34. Zespół napięcia przedmiesiączkowego.

35. Zespół jajników policystycznych.

36. Zespół sztywności uogólnionej.

37. Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa.

38. Ziarniak zgorzelinowy twarzy, (ziarniak Wegenera).Do tej listy, należy ponadto dodać choroby związane z tarczycą, nadnerczami, śledzioną i trzustką.

Przeciw-wskazania: Adepend w niskiej dawce, A N D czyli od 0,75, do 4,75 miligrama, na dobę, nie powoduje żadnych skutków ubocznych, można ponadto stosować go, jednocześnie z większością innych leków, jedynie w przypadku leków przeciwbólowych, zawierających związki opioidowe, może nieco osłabić ich działanie w pierwszych godzinach po połknięciu.

Adepend, w dużej, terapeutycznie pełnej dawce, 100 do 300 miligramów, stosowanej w uzależnieniach alkoholowym, i narkotykowym może powodować kilka, na szczęście, niezbyt groźnych, skutków ubocznych.

Często, opisywanymi, w cudzysłowie, „skutkami ubocznymi”, L D N, jest zdrowy, głęboki sen, w wielu przypadkach, wypełniony wyraźnymi marzeniami sennymi, a także poprawa nastroju.

Na przykład, pacjent cierpiący od dwóch lat na depresję, po zastosowaniu, L D N, odczuł wyraźną poprawę samopoczucia; po dziewięciu dniach objawy choroby ustąpiły zupełnie.

A oto relacja człowieka, który w roku 2000, w wyniku przebiegu choroby nowotworowej stracił wzrok: „straciłem praktycznie wzrok, a samopoczucie wisielcze było dla mnie codziennością. Podczas operacji usunięto mi guza, uciskającego nerw wzrokowy, i przysadkę. Przy tej okazji uszkodzono mi przysadkę, więc miałem poważne problemy z hormonami. Objawiało się to zaburzeniami w pracy praktycznie wszystkich gruczołów.

Dobre samopoczucie miewałem raz na miesiąc, albo rzadziej. Kiedy przeczytałem książkę Nieznana Medycyna, zakupiłem natychmiast kwas alfa-liponowy (ALA).

Przyjmowałem 600 miligramów 2 razy dziennie.

Stopniowo uległo poprawie wiele aspektów mojego życia. Poprawiło się funkcjonowanie układu trawiennego, gdzieś znikły obrzęki i brzuszek. Mogłem już zjeść sernik, (uwielbiam sernik), i praktycznie wszystko, na co miałem ochotę, oczywiście bez przesady, nadal unikałem słodyczy, tłuszczy, typu margaryna, konserwantów, wzmacniaczy smaku itp. O zaparciach, wzdęciach, bólach brzucha, ociężałości, skokach poziomu glukozy, również zapomniałem. Jednak nadnercza wciąż szwankowały. Zmuszony byłem posiłkować się hormonami.

W końcu otrzymałem upragniony Adepend.

Samodzielnie przygotowałem sobie kilka dawek po 2 miligramy Adependu, ogarnęła mnie fala szczęścia, i niepokoju zarazem; co mi jeszcze pozostanie jeżeli to nie zadziała?

W sobotni wieczór przyjąłem pierwszą dawkę. W niedzielę oczekiwałem zwykłego ataku złego samopoczucia, spowodowanego rozbitymi w drzazgi, hormonami. Około południa pojawiły się pierwsze zwiastuny dołka, ale sam dołek nie nadszedł.

Powtarzało się to do czwartku, kiedy to przestały pojawiać się, nawet zwiastuny.

Stosuję, A N D, od dziewiątego lutego 2013, i jestem cholernie szczęśliwym gościem, ponieważ mam piękne dni, bez kołatania serca, utraty równowagi, (niski cukier), osłabienia, (niskie ciśnienie), itp. Zamiast tego, mam doskonałe samopoczucie, sprawność fizyczną, i psychiczną jak przed chorobą.

Teraz informacja tylko dla facetów, a kobiety proszę o pominięcie tego fragmentu - jest o wiele przyjemniej podczas… wiecie co mam na myśli…

Ach i jeszcze jedno. Adepend trzeba brać tuż przed snem ale po ewentualnych zabawach z ukochaną, ponieważ tuż po zażyciu jest zmniejszone odczuwanie przyjemności. Po jakimś czasie wprost przeciwnie”.

Uważa się, że to Dr Bihari, jest odkrywcą leczniczego działania naltrexonu, w niskich dawkach, od 0,75 miligramów do 4,75 miligramów. Z powodzeniem leczy tym lekiem już od wielu lat.

A oto fragmenty wywiadu radiowego, z Dr Bihari, uważanym za odkrywcę L D N:

Dr Bihari : Podczas tego roku, kiedy robiliśmy naszą pierwszą próbę, z AIDS, zadzwoniła do mnie moja dawna przyjaciółka. Pięć lat wcześniej miała ona, Non-Hodgkin, Lymfoma. Co początkowo leczono chemioterapią, ale to urosło z powrotem, po śmierci jej męża. Jej onkolog odmówił leczenia, tłumacząc, że drugi raz guz byłby oporny na chemię. Ona wiedziała czym się zajmuję, zadzwoniła do mnie i powiedziała: „ Bernie, myślisz, że twoje lekarstwo, na AIDS, mogłoby pomóc na mojego raka?”

Więc szukałem wokoło, i znalazłem bardzo wiele danych w literaturze, pokazujących, że kiedy podawano endorfiny, metenkephalins, endorfiny beta, i nawet niskie dawki naltrexonu, myszom, które miały wszczepione ludzkie komórki rakowe, uzyskiwano 80% poprawy.

Dałem jej lek w tej samej dawce, której używaliśmy w próbie, z AIDS. Ona miała duże guzy w pachwinie, szyi, klatce piersiowej, i brzuchu, i one wszystkie się skurczyły, i znikły.

Umarła około 8 lat później, dożywając późnej siedemdziesiątki, na trzeci atak serca, który nie był związany z nowotworem.

Byłem w Paryżu, następnego lata, przedstawiając artykuł na konferencji, AIDS, i spotkałem kobietę, która miała czerniaka złośliwego. Zaczęło się od skóry, i w jej przypadku przerzuciło się do mózgu. Ona miała 4 duże guzy w mózgu. Onkolog powiedział jej rodzinie, że pozostały jej trzy miesiące życia. Kiedy wróciłem do Nowego Jorku, wysłałem jej lek z apteki, która robiła dla nas proszki, w tych dawkach.

Zaczęła zażywać lek, i jej neurologiczne objawy, będące następstwem guzów w mózgu, powoli znikały. 7 lub 8 miesięcy później, przyszła z powrotem do swojego onkologa, i miała przeprowadzone badanie tomograficzne. Jej guzy w mózgu znikły. To było osiemnaście lat temu, i ona nadal zażywa ten lek.

Moim zdaniem, niepotrzebnie. Niemniej tak małe dawki nie działają szkodliwie.

Wciągu ostatnich pięciu, albo sześciu lat, leczyłem niskimi dawkami naltrexonu około 400 pacjentów, którzy mieli różne rodzaje raka.

Wśród ludzi, u których leczyłem naltrexonem różnego rodzaju nowotwory, średnio choroba zatrzymuje się u dwóch trzecich. U połowy z nich, ostatecznie po, 6 do siedmiu, lub ośmiu miesiącach, powoli guzy kurczą się i znikają.

Naltrekson w niskich dawkach należy przyjmować zgodnie z zaleceniem lakarza, i zazwyczaj jest to dobrana dla konkretnego pacjenta dawka od 0,75 do 4,75 miligrama, jeden raz dziennie, tuż przed położeniem się spać.

Pierwsze objawy poprawienia się zdrowia, mogą pojawić się już w pierwszych dniach. Niemniej dość często przez całe miesiące nie widać rezultatów, gdyż przestrojenie odporności zwłaszcza w chorobach przewlekłych trwa średnio około 6 miesięcy, po czym obserwuje się na przykład zmniejszanie się guzów nowotworowych, lub zanikanie objawów ubytkowych w stwardnieniu rozsianym, w parkinsonizmie itd.

Rozpoczynając kurację A N D, powinno się nastawiać, na przyjmowanie go przez około rok, chociaż w wielu lżejszych zachorowaniach, wystarczy stosować go zaledwie niecały miesiąc.

Czy, A N D, można przyjmować "profilaktycznie"? Zdecydowanie tak, i można tę w sumie nieszkodliwą terapię serwować sobie co jakiś czas. Niemniej przez okres, w takim wypadku, nie dłuższy jak do czterech tygodni.

Ustrój takiego człowieka będzie wtedy poddany stymulacji zwiększonych dawek własnych endorfin, których mózg nie będzie odczuwał ani rejestrował, ale ciało, z układem odpornościowym, odczuwać będzie pozytywnie, jak najbardziej, mobilizując ustrój, do pokonania wszystkich zaburzeń zdrowotnych.

Czy, L D N, może powodować uzależnienie. Absolutnie nie. Po pierwsze, jego dawki są na to zbyt małe, a ponadto działa on, jedynie w okresie około dwóch, do czterech godzin, a więc całe działanie, wygasa w czasie snu. Gdy człowiek z rana się budzi, leku już dawno nie ma w ustroju. Pozostają jedynie endorfiny. Ponadto lek ten, stosuje właśnie w uzależnieniach, by z nich chorego uwolnić, a więc sprzyja uwolnieniu, od niego samego.

Kurację A N D, można ponadto w każdej chwili przerwać, i w każdej chwili wznowić. Pominięcie nawet kilku dawek, nie przerywa procesu zdrowienia, opóźnia jedynie wystąpienie pełnego efektu.

O wiele więcej informacji niż po polsku, jest po angielsku - istnieje nawet specjalna strona, poświęcona temu tematowi: www.lowdosenaltrexone.org



© 2008 Akademia Długowieczności | Projekt: Aniketos